Donald Tusk odwiedził Redzikowo, miejsce przeznaczone przez reżim pod amerykańskie wyrzutnie rakiet. Poruszył tam kilka istotnych kwestii.
Zdaniem premiera “Polski nie stać na neutralność”. Nie wykluczył, że kilka miejsc w naszym kraju będzie na celowniku państw wrogich (…) Jak podkreślił, wstąpienie do NATO też zwiększyło zagrożenie dla Polski, a mimo tego było korzystne.
Premier odrzucił możliwość negocjowania zmiany lokalizacji wyrzutni oraz możliwość lokalnego referendum w tej sprawie:
Tarcza to krok dalej, niż deklaracje na papierze. Dlatego nie decydowaliśmy się na lokalne referendum – bo jego wynik byłby z góry przesądzony na “nie”.
Za: Onet.pl
sierpień 29, 2008 o 8:41 pm |
Zdumiewająca logika.
sierpień 29, 2008 o 10:06 pm |
Wystarczy inaczej połączyć synapsy i korzyść z większego zagrożenia staje się oczywistością